By ulżyć sercu i godzić się ze światem...

Aleksy Wróbel - Ziarenka CzasuJakże różne motywacje na przestrzeni wieków wyzwalały poetyckie pasje tworzenia. Poezja rodziła się z natchnienia i Bożej łaski, poczucia twórczej mocy i wieszczego posłannictwa. Dla niektórych stanowiła wyraz twórczej ekspresji słownej, koncentrując proces jej kreacji na językowych sztukateriach, dla innych zaś pozostała lirycznym zapisem losu, frazą niepokojów tych wielkich, egzystencjalnych i tych małych, skrywanych w zakamarkach własnej, najintymniejszej duchowości.

Autor prezentowanego tomiku poetyckiego „Ziarenka czasu” wyznaje:


Z nadzieją  na pogodzenie ze światem
piszę wiersze, by ulżyć sercu
(Z nadzieją)

 

To poetyckość tworzy perspektywę ziemskiej egzystencji – z jednej strony tej zwyczajnej, prostej, codziennej, wypełniającej jej potoczne sensy, z drugiej zaś stawanie się poetą okazuje się być przywilejem z Bożego nadania, doznaniem łaski – stwierdza autor wiersza pod takim właśnie tytułem. Wibracje myśli i oswojone słowa tworzą piękną, wycyzelowaną frazę, bowiem poczucie jej zrodzone zostało dzięki łasce Bożej (Doznawanie łaski). Wyzna też twórca wierszy, że powstają one w nadziei na pogodzenie ze światem, pisane są, by „ulżyć sercu” (Z nadzieją). Proces ich tworzenia, rodząca się poetycka kreacja, to dla poety – autora zbiorku – droga do ładu i harmonii.

Swoistym fenomenem wierszy Wróbla jest wszechogarniające odczuwanie poezji, które towarzyszy człowiekowi wszędzie, a na pewno wszędzie tam, gdzie doświadcza on bogactwa i uroków świata. Wtedy Kaliope, muza poezji, schodzi z Parnasu, by znaleźć się „między polityką a whisky”. I to Ona właśnie – dumna i natchniona – pozwala zobaczyć, doświadczyć i przeżyć więcej zapatrzonym w falę Tamizy (Ani, Agnieszce). Poezja  - i w niej przyjmowane przez autora różnorodne konwencje czy gry, przyjmowane ze świadomością ich konsekwencji artystycznych i intelektualnych, wyrażane w różnorodnych, tchnących bogactwem słownych odcieni fraz lirycznych – i poetyckość świata, przenikają się wzajem. Także i wtedy, gdy poeta żartuje i kpi, gdy kreuje groteskowe obrazy politycznego absurdu, tego PRL-owskiego i nie tylko (Na tego bęc, Męska prośba), dostrzega przypadkowość losu i jego zabawne paradoksy (A mogło być tak pięknie), gdy odczuwał będzie nieustannie magię miejsc, tych pozostawionych w rzeczywistości, ale żyjących w wyobraźni (Dla bywalców, Błądzenie w zakamarkach świata, Ryśkowi). Nawet miarą poetyckiej prawdy, a właściwie jej negacji, wartościować będzie miłość, a kot zamruczy odę do miłości... (Miłość, Mój świat).

Jest w tej poezji ogromne poczucie bliskości i miłość do tej jedynej. One to nadają sens życiu i trwaniu w nim w poczuciu radości istnienia dzisiaj i przygotowań do ostatecznych rozliczeń, w poczuciu harmonii i samospełnienia. Pozbawiony hipokryzji, a także wymykający się zręcznie tak nierzadko lansowanej dziś w sztuce i literaturze obscenicznej erotyce, jest poetycki kształt miłości, jaką tworzy i opisuje autor tomiku. To miłość cicha, kameralna, umieszczona w domowym zaciszu, ale zarazem ta jedyna, prawdziwa, nie do podrobienia (Miłość). I takiej jej będzie bronił ten, co zna jej wartość, bronił przed cynikami, czy tymi, którzy nie umiejąc kochać, sytuują ją jedynie w odrealnionym świecie pseudopoezji. Dlatego nie waha się stwierdzić:


Mamy silne ręce, by ją chronić przed tymi,
których kłuje w oczy.
(Co to jest miłość)

 

Jest w tej poezji silne poczucie zakotwiczenia w przeszłość własną, rodzimą, ojczystą, jest magia miejsca, którego usymbolizowaniem jest rodzinny Majdan, ale także silne poczucie więzi z tym wszystkim, co pozostawione tylko pozornie, a naprawdę jest także i tu, nad Tamizą. Poeta powie:


Pytasz mnie przyjacielu czy tęsknię za ojczyzną.
Zabrałem ją ze sobą!
Utkana ze wspomnień i wzruszeń (...)
otula me ramiona (...)
(Ryśkowi)

 

Tak, Ojczyzna – nie kryje tego autor – obecna jest cały czas w jego doświadczaniu losu, którym staje się nierzadko głęboka refleksja nad jego sensem, jak i zręczna krytyka narodowego charakteru, trochę utrzymana w konwencji rodem z Wyspiańskiego czy Gombrowicza....Jest we frazach tej poezji zapis losu i ludzkiej myśli, nierzadko uwikłanej w egzystencjalne sensy indywidualnego i zbiorowego trwania:

 

Myślisz mój przyjacielu, że dużo wiesz (...)
Nie wiesz przyjacielu najważniejszego.
Bo nigdy nie byłeś trędowatym
(Myślisz, że dużo wiesz)

 

Wrażliwość na słowo, zręczność słownej gry, nie dla niej samej, a dla wydobywania bogactwa znaczeń, czyni tę poezję szczególnym rodzajem artystycznej ekspresji, nierzadko cichej, niemal wyszeptanej, by zadziwić intelektualną iluminacją jej głębokiego sensu. To być może w jego tajemnicach, przemilczeniach, jedynie delikatnych pokładach wywoływanego bogactwa znaczeń, wyraża się zapowiedź jej dalszej drogi....

 

Dr Ewa Lewandowska–Tarasiuk
Dr Nauk Humanistycznych, wykładowca akademicki
pisarka, publicystka
Warszawa – Londyn, listopad 2010

 



Aleksy Wróbel - Ziarenka CzasuINFORMACJE o książce

autor: Aleksy Wróbel
tytuł: „Ziarenka czasu” kolekcja poetycka
wydawnictwo: Adatree Publishing, UK
stron: 136
ISBN 978-1-908270-00-9
e-Book: ISBN 978-1-908270-01-6
wstęp do tomiku autorstwa dr Ewy Lewandowskiej-Tarasiuk

Debiut literacki Aleksego Wróbla to hołd oddany codzienności, przesiąkniętej w jego wierszach jaskrawością życia. Swoistym fenomenem wierszy Wróbla jest wszechogarniające odczuwanie poezji, która towarzyszy człowiekowi wszędzie - jak podkreśla dr Lewandowska-Tarasiuk we wstępie do tomiku – wtedy Kaliope, muza poezji, schodzi z Parnasu, by znaleźć się między „polityką a whisky”.

 

Komentarze 

 
0 #1 WierszeKamila 2011-11-24 13:37
Podobaja mi sie wiersze Aleksego, ze wzgleu na nasze podobne podejscie do zycia oraz miejsce zamieszkania - nad Tamiza .
Gdzie moge dostac ten tomik na terenie UK?
 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do komentowania naszych artykułów. Wszystkie komentarze zostaną przed publikacją sprawdzone przez moderatora serwisu. Dziękujemy!

Kod antysapmowy
Odśwież

Ich poziom muzyczny zdecydowanie przewyższał poziom pozostałych formacji. „Podpadacze” i „Meteory” były złożone z uczniów Technikum Budowy Fortepianów w Kaliszu, dlatego po zakończeniu nauki zespoły rozpadły się, a młodzi muzycy rozjechali się po całym kraju. Nie został więc praktycznie żaden ślad ich działalności. Natomiast „Rybałci” działali w składzie: Mirosław Robak – gitara, Piotr Wolski – gitara, śpiew, Marek Pawlak – bas, Zbigniew Ściesiek – perkusja. Początkowo działali przy zakładzie PKS, a następnie przenieśli się do klubu „Ikar” przy zakładach WSK, gdzie znaleźli dużo lepsze warunki sprzętowe.

Więcej …

 

statystyka